Zakupiłem sobie nowego fona, więc i szpanować mogę przed każdym i wszędzie. To naturalnie żart. Mimo wszystko wcale nie jest to jakaś bestia, ale mały, lekki, zgrabny, nawet  ładny telefon. Nie, nie stacjonarny, komórka. Bez wejścia na kartę pamięci, ale na cholerę mi ona skoro telefonu i tak używam tylko do kontaktowania się ze znajomymi czy rodziną. No wiem, każdy tak mówi, tylko w moim przypadku to akurat prawda. W rzeczywistości nie miałem na telefonie nigdy żadnej muzyki, żadnych gier, żadnych obrazków ani żadnych innych zbędnych dupereli. 50 zł za tak przyjemną maszynę dać na prawdę warto. Pewnie teraz wszystkich ciekawi jaki to telefon. Otóż jest to nokia 5000. A oto i ona:

420-big-1-12251949711

Aparat 1.3 megapixela, który w zupełności wystarcza do strzelenia amatorskiej fotki. Bardzo owego fona polecam, szczególnie jeśli ktoś poszukuje czegoś taniego.

PS: Jeszcze jutjubowy filmik który niszczy i zabija. No, a przynajmniej rozśmiesza.


Nienawidzę ludzi, a już na pewno nie polaków. Jak można się tak wpierdalać z butami w cudze życie i jeszcze bezczelnie wskazywać co jest ok. a co nie tak. Jak Kuba Wojewódzki w jednym ze swoich wywiadów trafnie określił: Polska to naród konserwatywny, agresywny, zabobonny i fałszywy. W zupełności się z nim zgadzam. Powiedział również, że Polska jest karykaturą Europy, zasranym zaściankiem, a my wszyscy jesteśmy obciążeni wiecznymi kompleksami i problemami. Kiedyś miałem go za idiotę, ale zmieniłem o nim zdanie bo mądry z niego człowiek i nie ukrywa własnego zdania na temat otaczającego go świata. Nienawidzę ludzi bo są wszędzie, szukają tylko powodów do kłótni, tematów do plotkowania, uwielbiają niszczyć cudze życie i zaburzać dzienny porządek, a ostatecznie kochają wiedzieć wszystko. Nienawidzę ludzi bo ja jestem inny, zawsze myślałem o sobie jako o człowieku który ma w dupie wszystko co nie dotyczy jego, a przynajmniej wszystko to, co nie powinno go obchodzić i zawsze właśnie taki się starałem być. Nigdy nie pytałem o nic co w chociażby najmniejszym stopniu nie dotyczyło mnie, nigdy nie plotkowałem na tematy które mnie nie dotyczą i nigdy nie obgadywałem nikogo za plecami. Zawsze gdy ktoś próbował ze mną to robić starałem się dać mu do zrozumienia że ze mną mu nie wyjdzie. A jeśli już o kimś rozmawiałem z kimś innym, zawsze potrafiłem tej osobie powiedzieć to również prosto w twarz. Taki się starałem być i gówno z tego, bo nie ma takich ludzi. Wszystkich obchodzi wszystko. A mimo tego wszystkiego co powiedziałem, staram się być patriotą i optymistą i we wszystkim dopatrywać się pozytywnych akcentów aktualnej sytuacji. Czasem niestety nie wychodzi. A tak z innej beczki: mojemu sąsiadowi umarł chomik a znajomy niedawno pochował babcie i psa. Dzwońmy czym prędzej do prezydenta, musi ogłosić żałobę narodową! Po chuj są te żałoby? Dlaczego ogłasza się ją wtedy, gdy zginie wiele osób naraz, skoro w całej Polsce codziennie ginie nie jeden ani nie dwóch? Czy życie tamtych jest ważniejsze, czy po prostu te żałoby są takie super fajne i europejskie? Pytanie za brudne kalosze/filcoki (niepotrzebne skreślić), beret babci i koszyk zgniłych śliwek.